Zamówiliśmy rytuał miłosny, zakładamy, że został dobrze wykonany i teraz chyba najtrudniejsza część, czyli czekanie na efekty. Wielu z Was pyta, po czym poznać, że rytuał się udał. Odpowiedź wydaje się banalna, bo przecież chodzi nam o to, aby nasz partner się nami zainteresował, wrócił do nas.

Jednak, od zakończenia ostatniej sesji czasami mijają tygodnie, a my się coraz to bardziej niecierpliwimy, zastanawiamy, czy przypadkiem nie padliśmy ofiarą oszusta. Na podstawie własnych obserwacji, tego co mówią mi osoby, której do tej pory pomagałam, okazuje się, że już na etapie rytuałów oraz oczekiwania na efekty można zauważyć, że jesteśmy poddani działaniom energii powstałej na skutek sesji rytualnych.

Objawy zależą przede wszystkim od rodzaju magii, jaką zastosujemy. Zdecydowanie łagodniejszy przebieg ma magia biała, gdzie możemy spotkać się z chwilowymi zaburzeniami snu, możemy być rozkojarzeni, przez pewien okres ospali. W naszych myślach częściej pojawia się nasz partner. Podobne odczucia ma właśnie osoba, na którą rzucamy urok.

Troszkę inaczej się to przedstawia w przypadku czarnej magii, np. spętania. Tutaj często mamy niestety do czynienia z negatywnymi skutkami działania energii. Nasz problem ze snem może okazać się dłuższy, poza tym mogą nam towarzyszyć koszmary. Podobnie jak w przypadku białej magii, możemy być rozkojarzeni, jednak bardzo często zarówno osoba zamawiająca rytuał jak i ja, na którą rzucamy urok jest też nerwowa.

Na każdego rytuał działa trochę inaczej, więc podane opisy są bardzo ogólne, wybrane na podstawie najczęściej występujących przypadków.

Kategorie: Rytuały

0 Komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

%d bloggers like this: